Miasteczko Twinpigs-Żory

Miasteczko swoim klimatem, uliczkami, budynkami, barami, przypomina miasteczka Dzikiego Zachodu.

My mamy jednak pecha. Początek wygląda interesująco, lecz po chwili uliczki były pełne- najazd wycieczek szkolnych. Z placu zabaw praktycznie nie mozna korzystać. Dmuchańce są ustawione w samym słońcu. Szybko się nagrzewają. Parzą dzieci w tyłki.

W sumie korzystamy tylko ze strefy malucha. Sala nas nie zachwyca, mała i mało atrakcji. Ale dzieci chwilę się pobawiły. Bezpieczniej jest prędzej zadzwonić. Zorientować się, jak dużo wycieczek przewidzianych jest na dany dzień.

Sporo atrakcji jest też dla starszych dzieci. Nasza znajoma blogerka była ze swoją córą-zapraszam na relację do Oli-->KLIK

Strona internetowa KLIK

 

 

Przeczytaj też o: