Dumel Magic Jinn

Z samego rano do drzwi zapukał listonosz. W piżamach wyskoczyliśmy szybko z łóżek sprawdzić do kryje karton.

 

 

Oooo Magic Jinn. Mamy nowego przyjaciela. O pierwszym Jinnie kupionym na urodziny Szymka pisałam TU

 

 

Nasz starszy Jinn musiał się przywitać z kolegą po fachu. Żółty zgaduje zwierzęta, niebieski przedmioty.

 

Szybkie odpakowywanie. Znacie to zniecierpliwienie u dziecka gdy chce zabawkę już, teraz, a wy użeracie się z milionem kabelków. Tym razem padło na tatusia.

 

 

I jest! Pierwsze naciśnięcie noska, oczka się świecą i można się bawić.

 

Mnóstwo pytań i odpowiedzi: TAK, NIE, NIE WIEM. I znów mamy problem Jinna oszukać. Jak narazie zgaduje bez błędnie. Ale nie tracimy nadziei, że go pokonamy.

 

 

Mamy teraz dwóch małych podróżników. Zabawnie robi się, gdy Jinn Kuby słucha Szymka, i odwrotnie. Lepiej działają w niewielkiej odległości od siebie.

Jest jeszcze Jinn zgadujący państwa. Na niego chłopcy są jeszcze za mali.

 

 

Przeczytaj też o: