Domek Krecika

Nie znam dziecka które nie lubi domków czy namiotów. Przerobiliśmy już parę modeli. Ponieważ chłopcy wyrośli to niektóre egzemplarze powędrowały do młodszych dzieci. Tym razem dostali w prezencie od babci domek do artystycznego wyżycia się. Tatuś poskładał, bo ja mam dwie lewe ręce do takich prac ! Można zacząć działać.


Chłopcy z ochotą przystąpili do malowania.  Domek jest bardzo wytrzymały. Nawet parokrotne malowanie różnymi kolorami w tym samym miejscu nie rozmiękczyło tektury. Wytrzymała też harce Kuby. Wchodził i wychodził raz drzwiami, raz oknem. Szkoda, że kominem się nie dało.  Domek stoi w nienaruszonym stanie. A Kubuś raczej do malutkich nie należy.  

 

Mamy model z Krecikiem bo tak swego czasu wołaliśmy na Szymka- jak zjadł to tak fajnie wzdychał jak krecik. Obaj też lubią tą bajkę. Są też z innymi bohaterami bajek, oraz zamki dla dziewczynek. Dla każdego coś się znajdzie.

 

Nasz domek jest już w połowie pomalowany. Trochę kredkami, trochę farbami. Co dzień upiększany. Cena naszego ok 35zł w Tesco.

 

 

Przeczytaj też o: